GENEVIEVE
– Dobrze wyglądasz, mamo.
– Dobrze się czuję – uśmiechnęła się do mnie z czułością w oczach. – Podczas twojej nieobecności pielęgniarki bardzo dobrze się mną opiekowały.
Alistair. Dotrzymał słowa. Nie mogłam temu zaprzeczyć. Byłam... wdzięczna.
– Przepraszam, że zniknęłam na tak długo.
– Tak, praca i te sprawy – droczyła się, a jej głos brzmiał lekko.
– Mamo... – westchnęłam, przec
















