GENEVIEVE
– Jesteś taki wygodny – wymamrotałam, wtulając się w niego głębiej.
– Nie przyzwyczajaj się – dobiegł mnie jego gderliwy głos, dudniący tuż pod moim uchem.
Na to już za późno, Alistairze Sterling.
Jakimś cudem skończyliśmy rozwaleni na kanapie – ja wpół przerzucona przez niego, ze splątanymi kończynami, a jego koszula była doszczętnie przemoczona moimi łzami.
Gdybyś powiedział mi kilka m
















