GENEVIEVE
– Nic między nami nie ma.
Kłamstwa. Gorzkie, dławiące kłamstwa.
– Daję ci wolną rękę. Wracaj do pieprzenia się z Audrey. Nic mnie to nie obchodzi.
Boże. Więcej kłamstwa.
Bo prawda?
Kiedy powiedział, że z nią nie sypia, moja klatka piersiowa rozluźniła się, jakby wcześniej była owinięta drutem kolczastym. Ta ulga? Była niebezpieczna.
Bo doskonale wiedziałam, dokąd to zmierza. Zakochiwałam
















