GENEVIEVE
„Strasznie tu gorąco.”
Zrzuciłam szpilki w sekundzie, w której przekroczyliśmy próg — no cóż, to on przeprowadził nas przez drzwi. Właściwie bardziej się potykałam, niż szłam, a jedna z moich rąk luźno oplatała szyję Alistaira; trzymałam się go jak mojej ostatniej deski ratunku dla zachowania równowagi.
Zaniósł mnie do ciemnego salonu, jakbym nic nie ważyła.
I może dla niego nic nie waży
















