GENEVIEVE
Cisza, która zapadła po jej wejściu, nie była niezręczna.
Była naładowana napięciem.
Audrey stała w progu, jakby doskonale wiedziała, że jest intruzem. Jakby przećwiczyła ten moment – jak wejdzie, jak wszyscy zamrzniemy, jak jej imię odbije się echem w naszych głowach niczym dzwon alarmowy.
I tak się stało.
Nawet Aurora, w połowie opowieści o burzy piaskowej, urwała w pół zdania – jej sz
















