GENEVIEVE
Nie wróciłam do biura od razu.
I wiedziałam o tym. Wiedziałam, że znów dostanę za to burę od Alistaira.
Taa. Jasne.
Wrócę. Tylko... jeszcze nie teraz.
Potrzebowałam powietrza.
Miałam w głowie mętlik – wczorajszy dzień z mamą odtwarzał się w nieskończonej pętli. Jej twarz. Jej głos. Sposób, w jaki bezradność owinęła się wokół mojego gardła i ścisnęła, aż z trudem łapałam oddech.
Co mam te
















