GENEVIEVE
Obudziłam się sama.
Żadna niespodzianka. Żadnej kartki. Żadnego ciepłego odcisku na pościeli obok mnie. Tylko tępy ból w nogach, pieczenie na szyi, w miejscu, które naznaczyły jego usta.
Ale nie zamierzałam się dąsać. Nie przy nim.
Zanim weszłam do kuchni, byłam już opanowana. Świeży makijaż, gładki kucyk, ciało otulone jedwabnym dwuczęściowym kompletem niczym zbroją. Wypielęgnowana. Zdy
















