Cynthia zmarszczyła brwi. "Wyduś to z siebie," powiedziała, sceptyczna co do zmiany Masona. Jeszcze dzień wcześniej praktycznie eksplodował, rugając ją. A teraz był cały słodki i przepraszający. Czy to dlatego, że wiedział, że wyszła za mąż za zamożną rodzinę Sullivanów i nie chciał wywoływać kłopotów?
Zapadła krótka cisza, zanim Mason kontynuował: "Cynthio, jesteśmy na komisariacie. Chodzi o twoj
















