Cynthia wrzuciła poplamiony kawałek sukienki do kosza i odwróciła się do kelnerki. – Czyli ktoś zrobił to specjalnie, co?
– Tak – odparła kelnerka.
Cynthia zaczęła lustrować tłum. – Macie jakieś podejrzenia kto?
Bogate damy wydawały się rozbawione plotkami, ale Rebecca unikała kontaktu wzrokowego, a wina wypisana była na jej twarzy.
Kelnerka pokręciła głową. Sprawca zaatakował ją od tyłu i zniknął
















