— Jesteś obłąkany — wrzasnęła Cynthia i wciąż uderzała w rany Anthony’ego, by się od niego uwolnić.
Lecz za każdym razem, gdy go biła, ciało Anthony’ego drżało, a on zaciskał na niej uścisk.
Cynthia nie miała wątpliwości, że jej kości zostaną zmiażdżone, jeśli tak dalej pójdzie.
— Puść mnie! — krzyknęła Cynthia.
Cynthia zaczęła się bać, ponieważ poczuła, że ramię Anthony’ego przesuwa się wokół jej
















