Służące wciąż się nie poruszyły.
Felicia była tak wściekła i zmartwiona o córkę, że musiała wbiec na górę.
Pokój był w strasznym nieładzie. Stojąc w progu, Felicia poczuła przeszywający ból w sercu.
To był okropny widok dla Roseanne. Jej jasna skóra była pokryta plamami.
Jej ręce były przywiązane do stolika nocnego, próbując zadowolić mężczyznę przed nią.
"Wy dranie, wynoście się stąd!" Nie bacząc
















