Patrząc na spokojny wyraz twarzy Felicji, Mason ryknął: "Dlaczego nie zadzwoniłaś do Roseanne i nie zapytałaś, gdzie jest?"
Był coraz bardziej rozczarowany Roseanne. Tak starannie ją pielęgnował przez tyle lat, a ona nie była tak przydatna jak Cynthia, córka, którą porzucił na wsi, gdy ta była dzieckiem.
Teraz nie potrafiła nawet poradzić sobie z obsługą mężczyzny.
"Mason, co się stało?" – zapytał
















