Elektryczna muzyka dudniła głośno w całej sali balowej. Kolorowe światła, oślepiające oczy, rozbłyskały po obu stronach sceny, gdzie piękne kobiety w barwnych sukniach wirowały na wybiegu, prezentując jesienne kreacje francuskiego projektanta. Jedną z tych kobiet była Tania. Tej nocy była główną modelką na pokazie mody. W długiej, fuksjowej sukni, spływającej aż do podłogi, z kryształkami Swarovskiego zdobiącymi każdy skomplikowany detal na jej piersiach, Tania wyglądała oszałamiająco i lśniła niczym gwiazda. Projektant szedł obok niej i z dumą przedstawiał Tanię wszystkim obecnym tej nocy.
Tania była tak szczęśliwa, że tam jest, że jest częścią świata pełnego błyszczących świateł i drogich sukienek. Cały jej ciężki trud w końcu się opłacił. Jej wzrok przemierzał całą salę. Widziała wszystkich ze swojego miejsca, a wszyscy widzieli ją z ich miejsc. Była w centrum uwagi. Tania była z siebie bardzo dumna. Udało jej się pójść w ślady kariery jej zmarłej matki i zostać supermodelką.
– To było niesamowite. Lśnisz jak gwiazda, Tania! –
Crystal Hayes, jej przyjaciółka i asystentka, paplała podekscytowana, trzymając kieliszek szampana. Pokaz mody skończył się około godziny temu. Były na After Party, jadły kolację i bawiły się z gośćmi VIP. Modelki zazwyczaj wdawały się w pogawędki z bogatymi mężczyznami, aby zwrócić na siebie ich uwagę i zostać ich kochankami. Albo po prostu spędzić z nimi jedną noc.
– Dzięki, Hayes. Nie byłabym w tym miejscu bez ciebie. –
Tania spokojnie sączyła wino. Przebrała się w czarną mini sukienkę z głębokim dekoltem, który naprawdę eksponował jej krągłości. Ale to był część jej uroku. Tania zdała sobie sprawę ze swojego potencjału, gdy miała piętnaście lat. Zwykła być w centrum uwagi w szkole ze względu na swoje krągłości i piękną twarz. Wykorzystywała wszystkie swoje atuty, aby wesprzeć swoją karierę supermodelki. Ale nigdy nie robiła nic więcej.
– Nie. Naprawdę ciężko pracowałaś przez ostatnie trzy lata. Twoja kariera nabiera bardzo szybkiego tempa. Od zera do bohatera. Na zdrowie. –
Crystal stuknęła się kieliszkiem z Tanią, zanim wypiła dużą ilość szampana. Następnie szturchnęła ramię Tani i wskazała na mężczyznę o miedzianych włosach, który szedł w jej stronę.
– Luke idzie w tę stronę. Boże, był taki seksowny dzisiaj wieczorem. Byłabyś przeklęta, gdybyś przegapiła takiego smakowitego mężczyznę. –
– Jestem mężatką, Hayes. Pamiętasz o tym. –
– Tss, nie spodziewałam się, że nadal będziesz pamiętać o swoim mężu po tym, jak nie widziałaś go od trzech lat. Zastanawiam się, czy ten mężczyzna w ogóle pamięta, że jesteś jego żoną? –
– Ja też się zastanawiam. Trzy lata bez wiadomości i bez telefonu od niego. Myślałam, że zadzwoni do mnie i powie, hej, jestem twoim mężem, jesteśmy małżeństwem. Ale zaskakująco, nie zrobił tego. Dziadek też nigdy nie wspomniał nic o tym mężczyźnie przez telefon. Dziadek wydaje się całkiem zadowolony, że wyszłam za tego mężczyznę. –
– Czy twój dziadek wie, że przez cały ten czas nigdy nie miałaś kontaktu z tym tajemniczym mężczyzną? To znaczy, czy twój dziadek wie, że gospodarstwo domowe jego wnuczki nie ma się dobrze? –
– Tss, wszystko z nami w porządku. Widzisz, nie niszczymy się nawzajem i nie pozywamy się nawzajem. Dla mnie to aż nadto. –
– Mimo to jesteś związana z tym mężczyzną. Nie możesz poślubić innego mężczyzny, jeśli nadal jesteś jego żoną. Nie możesz umawiać się na randki z seksownym Luke'em, gdy ten tajemniczy mężczyzna nadal jest twoim mężem. –
Tania zamilkła na chwilę. Luke zbliżał się do jej stolika. Crystal miała rację. Luke zmierzał w jej stronę i Luke celował w nią. To nie tak, że Tania nie czuła dreszczyku emocji, wiedząc, że mężczyzna tak bogaty i przystojny jak Luke jej pragnie, ale po prostu nie chciała zrujnować swojej wspaniałej kariery. Musiała skupić się na uzyskaniu stabilnej pozycji, zanim pomyśli o randkach, zaręczynach i ślubie. Prawdziwym ślubie, a nie ślubie w pośpiechu z powodu żądań dziadka.
– Co myślisz, gdybym rozwiodła się z mężem? –
– Wow, to na pewno będzie bardzo bolesne dla twojego męża. Trzy lata i nagle się z nim rozwodzisz. –
– Ale nigdy się nie skrzyżowaliśmy i nigdy się nie dotknęliśmy. Kto wie, co on robił przez ostatnie trzy lata? Prawdopodobnie ma dziewczynę lub narzeczoną, którą chce poślubić, ale przeszkadza mu w tym nasz stan cywilny. –
– Wow, to proste. Za bardzo wybiegasz w przyszłość. Myślę, że gdyby twój mąż naprawdę miał narzeczoną, którą zamierzał poślubić, skontaktowałby się z tobą, aby porozmawiać o rozwodzie. Ale tego nie zrobił. –
– Może po prostu nie chce zawieść dziadka. Tak jak ja, na pewno szanuje dziadka, bo inaczej nie zgodziłby się na prośbę dziadka o poślubienie mnie, gdyby nie szanował mojego dziadka. –
– A może po prostu lituje się nad twoim dziadkiem. Bez urazy – Crystal powiedziała szybko, zanim Tania zdążyła się pokłócić. –
Wszyscy wiemy, w jakim złym stanie jest twój dziadek. –
– Tak, też o tym myślałam. Dzięki za wyjęcie mi tego z głowy. Teraz już nie czuję się obciążona. Czas, żebym przyznała, że dziadek jest stary i nie jest już tak sprawny jak kiedyś. Przez cały ten czas okłamywałam tylko siebie, bo bardzo bałam się stracić dziadka. Jest jedyną rodziną, jaką mam. –
– Już nie. Teraz masz tego tajemniczego mężczyznę jako swoją rodzinę. Jest twoim mężem. –
Tania zmarszczyła brwi, wypijając całe wino, które jeszcze zostało w jej kieliszku.
– Ale zaczynam myśleć o rozważeniu twojego pomysłu. –
– Którego? Umawiać się z Luke'em czy rozwieść się z mężem? –
– O obu. Czas, żebym otworzyła swoje serce dla kogoś. –
– Cześć. Moja wspaniała damo. –
Właśnie wtedy przyszedł Luke i ją pozdrowił. Luke wziął dłoń Tani i pocałował ją delikatnie w wierzch dłoni jak dżentelmen.
– Mogę prosić do tańca? –
– Tak, oczywiście. –
– W razie potrzeby zaciągnij ją do swojego łóżka, Luke – krzyknęła Crystal swoim wielkim głosem. –
– Hayes! – Tania spojrzała z irytacją na swoją najlepszą przyjaciółkę, zanim spojrzała przepraszająco na Luke'a.
– Nie słuchaj jej wielkiego głosu. Myślę, że zaczyna się upijać. –
– W porządku. Trudno oderwać wzrok od kobiety tak pięknej jak ty, Tania – palce Luke'a wyciągnęły się i delikatnie pogładziły zarumieniony policzek Tani.
– Zobaczymy, czy będzie szansa zabrać cię do mojego łóżka po tańcu? –
– Zobaczymy – Tania uśmiechnęła się do Luke'a.
Obejrzała się krótko, aby pomachać do Crystal. Luke delikatnie objął ją w talii, prowadząc na środek sali balowej. Tania rozkoszowała się zazdrosnymi spojrzeniami, które kierowała do niej każda kobieta. Nie mogła zaprzeczyć, że była dumna z tego, co miała w tamtym momencie. Wspaniała kariera, piękne ciało i obietnica kuszącej przyszłości.
– Jesteś bardzo piękna dzisiaj wieczorem, Tania. –
Twarz Luke'a wypełniła cały jej widok. To była przyszłość, którą widziała Tania. Mężczyzna tak przystojny i solidny jak Luke był tym, czego szukała przez cały ten czas.
– Dzięki. Mam nadzieję, że zrobiłam na tobie wystarczające wrażenie dzisiaj wieczorem. –
– Wywróciłaś cały mój świat do góry nogami od pierwszego razu, kiedy zobaczyłem cię rok temu w Las Vegas. –
– To... Tak, co za niesamowita noc. –
Luke przysunął talię Tani bliżej siebie. Jego dłonie delikatnie pieściły nagie plecy Tani, rozpieszczając ją każdym swoim dotykiem. Tańczyli do melodyjnej i spokojnej muzyki klasycznej. Ich oczy spotkały się ze sobą. Z tak bliskiej odległości Tania z trudem mogła znaleźć najmniejszą wadę u Luke'a. Przystojna twarz, olśniewający uśmiech i osobowość ciepła jak poranne słońce. Tania przyznała, że topi się, gdy jest w pobliżu Luke'a.
– Podziwiam cię od roku, Tania. Zawsze zwracam na ciebie uwagę i uczestniczę w każdym twoim pokazie mody. –
– Naprawdę to doceniam. Bardzo dziękuję. –
– Chcę więcej niż tylko być doceniany. –
Tania uniosła brew. To nie tak, że nie mogła wyłapać sygnałów w słowach Luke'a, ale po prostu chciała jasności, która dałaby jej pewność w wyborze Luke'a.
– Chcę ciebie. Całą ciebie. –
Luke obrócił Tanię, gdy tempo piosenki zmieniło się na nieco szybsze. Następnie pociągnął Tanię do siebie, aż ich ciała się zderzyły. Luke mocno przytulił Tanię do swojej piersi i wyszeptał cicho jej do ucha.
– Bądź moją kobietą, Tania. Kocham cię. –
Słowa Luke'a pozostawiły po sobie tylko szok. Tania była oszołomiona. Nigdy nie słyszała, żeby mężczyzna wyrażał jej miłość tak romantycznie. Nawet jej mąż.
– Kochanie, odpowiedz mi – Luke delikatnie uniósł podbródek Tani.
– Luke... Ja... –
Tania przypadkowo spojrzała na Crystal, która machała do niej, trzymając swój telefon komórkowy. Crystal machnęła do niej jeszcze raz i wymamrotała coś w rodzaju zadzwoń i pilne.
– Co? –
– Przepraszam, muszę iść. Crystal mnie woła. –
– A twoja odpowiedź? –
– Odpowiem, jak zobaczę się z Crystal. –
Tania pospiesznie skierowała się w stronę Crystal. Zaczęła panikować, ponieważ Crystal nigdy jej nie przerywała, gdy była z mężczyzną. Ich wieloletnia przyjaźń sprawiła, że Crystal naprawdę znała ją od podszewki. Wcześniej uzgodniły, że Crystal powinna przerywać Tani tylko wtedy, gdy naprawdę ma coś ważnego, związanego z jej dziadkiem.
– Co się stało? –
– Uff, dzięki Bogu, zobaczyłaś, jak do ciebie macham. Byłam już prawie sfrustrowana, próbując zwrócić na ciebie uwagę. –
– Powiedz mi, co się stało, Hayes. Martwisz mnie. Czy to chodzi o mojego dziadka? –
– Nie jestem pewna. –
Crystal wepchnęła biały telefon komórkowy w stronę Tani. – Ktoś chce z tobą porozmawiać. –
Tania zmarszczyła brwi, czytając serię nieznanych numerów na ekranie swojego telefonu komórkowego. To był jej osobisty telefon komórkowy. Miała dwa różne telefony komórkowe do spraw osobistych i zawodowych. Do tej pory udostępniała swój osobisty numer tylko osobom, które były jej naprawdę bliskie, i zachowywała tylko numery osób, które uważała za ważne.
– Nie ma go na mojej liście kontaktów. Nie muszę odbierać telefonu. –
– Ten mężczyzna nalega na rozmowę z tobą. Powiedziałam mu, że jesteś z facetem i jesteś niedostępna. Poprosił mnie, żebym ci to przekazała, i zadzwoni ponownie. Powiedział, że chodzi o twojego dziadka. –
Tania miała nadzieję, że to nie tylko żart. Natychmiast wycofała się w cichy kąt sali balowej, zanim odebrała telefon.
– Tania Houston. Kto mówi? –
– Kto twoim zdaniem zadzwoniłby do ciebie, żeby porozmawiać o stanie twojego dziadka? –
– Kim jesteś? Skąd masz mój numer? I mam już kogoś, komu naprawdę ufam, że zaopiekuje się moim dziadkiem. Więc, chyba że jesteś lekarzem, który leczy mojego dziadka, nie chcę z tobą rozmawiać. –
– Nie jestem żartownisiem. –
– Więc skąd masz mój prywatny numer? –
– Od ciebie. –
– Niemożliwe. Nie udostępniam mojego numeru bezmyślnie. Kim jesteś? –
– Okazuje się, że udostępniasz swój numer bezmyślnie. –
– I powiedz mi, kim naprawdę jesteś. Mam teraz ważne rzeczy do zrobienia, a ty po prostu marnujesz mój czas. –
– Okej, pani zajęta. Jestem doktor Renner Hoylt. Twój mąż. Wracaj dziś wieczorem do Chicago, ponieważ twój dziadek jest w stanie krytycznym. Prawdopodobnie nie pożyje długo. –
Uścisk Tani na telefonie komórkowym osłabł. Telefon komórkowy ześlizgnął się ciężko po podłodze, a głęboki, ochrypły głos Rennera Hoylta wzywał jej imię.
Tania nie wiedziała, co ją wtedy zszokowało. Wiadomość o jej dziadku, który był w stanie krytycznym, czy to dlatego, że w końcu usłyszała głos swojego męża po trzech latach życia bez wiedzy o swoim własnym mężu?