Co by się stało, gdyby prawowita małżonka skonfrontowała się z kochanką swojego męża?
Elowen wyobrażała sobie, że zachowa opanowanie. W końcu to ona miała rację i wszelkie powody do walki, ale jej ciało mimowolnie drżało z gniewu. Trudno było powstrzymać nienawiść, jaką żywiła do kobiety stojącej przed nią.
— Co ty tutaj robisz? — zapytała Sienna Lennox, młoda kochanka.
Elowen Everleigh Vance, lat dwadzieścia siedem, prawowita żona i odnosząca sukcesy projektantka biżuterii, odpowiedziała gwałtownie: — Postanowiłam walczyć o moje małżeństwo.
— Ale przecież zgodziłaś się już na rozwód — zareagowała Sienna, mrużąc duże niebieskie oczy, a jej twarz spochmurniała.
Ignorując Siennę, Elowen próbowała ją ominąć, ale dziewczyna chwyciła ją za nadgarstek i oznajmiła: — Jestem w ciąży z dzieckiem Juliana.
Wyrywając rękę, Elowen powiedziała krótko: — Muszę porozmawiać z…
— Ahhh! Pani Elowen? Co ja pani zrobiłam? — Zanim Elowen zdążyła zareagować, Sienna leżała już na podłodze, krzycząc: — Julian, ona mnie popchnęła! Pomocy! Nasze dziecko!
Elowen oniemiała, zszokowana teatrzykiem, który odstawiła dziewczyna! Widziała takie sceny w filmach, gdzie kochanka udaje ofiarę prawowitej żony, ale nie spodziewała się tego po dwudziestoletniej, niewinnie wyglądającej dziewczynie.
Julian Vance, mąż Elowen, podbiegł do nich z furią w oczach. Gdy Elowen napotkała jego wzrok, na jej twarz spadł mocny policzek, posyłając ją bezwładnie na kafelki podłogi.
— Jak mogłaś, Elowen? Wiedziałaś, że Sienna jest w ciąży! Dlaczego próbujesz odebrać mi jedyną rzecz, której sama nie mogłaś mi dać?! — wrzeszczał Julian, wygrażając jej palcem. — Po co w ogóle tu przyszłaś? Chcesz narobić kłopotów? Wiem, że jesteś na mnie wściekła, ale nie wyżywaj się na Siennie. Ona nie wiedziała, że mam żonę! Jest niewinna. Mówiłem ci to wielokrotnie!
Byli w starej rezydencji Vance’ów, domu teściów Elowen. Wiedziała, że Julian zamierza tego dnia przedstawić kochankę rodzinie, ale Elowen miała mu do przekazania bardzo ważną wiadomość, więc przyszła nieproszona, licząc na rozmowę z mężem. Na nieszczęście dla Elowen, to Sienna otworzyła drzwi.
— Nie popchnęłam jej! Sama upadła… — Elowen nie dokończyła, poczuła bowiem przeszywający ból w podbrzuszu. Cierpiała tak bardzo, że odniosła wrażenie, jakby pękały jej biodra. Łapiąc desperacko powietrze i kuląc się z bólu, próbowała unieść tułów z podłogi.
Gdy Julian przyciągnął kochankę do siebie, jego matka, Eleanor Vance, nadbiegła w ich stronę i warknęła do Elowen: — Jeśli coś stanie się mojemu wnukowi, Elowen, nigdy ci nie wybaczę! Byłaś żoną Juliana przez cztery lata, ale nie potrafiłaś dać nam wnuka! Jesteś bezpłodną kobietą!
— Nie popchnęłam jej! Naprawdę wolicie wierzyć Siennie? Czy nie byłam częścią tej rodziny przez cztery lata? Wciąż jestem waszą synową! — odcięła się Elowen.
— Już nie! Straciłaś ten przywilej, gdy okazało się, że nie dasz mi wnuka! Nie powinnaś była tu przychodzić i wszczynać awantur! Przecież zgodziłaś się na rozwód z moim synem! — krzyknęła Eleanor. Potem odwróciła się do syna i rozkazała: — Zabierz Siennę szybko do szpitala. Musimy mieć pewność, że mojemu wnukowi nic nie grozi!
Elowen posłała mężowi zabójcze spojrzenie. Przez krótką chwilę dostrzegła w jego oczach poczucie winy, ale gdy Julian spojrzał na płaczącą kobietę wtuloną w jego pierś, wybiegł z rezydencji z Sienną na rękach. Zupełnie nie dbał o Elowen.
Rozwód? Tak, Elowen i Julian rozmawiali już o rozwodzie dwa tygodnie temu.
Miesiące wcześniej jej mąż, z którym była od czterech lat, stał się wobec niej chłodny. Jego pocałunki były krótkie i pozbawione uczucia. Przestał się z nią kochać. Każdej nocy wracał późno, tłumacząc się doglądaniem rodzinnych inwestycji, ale w rzeczywistości spędzał czas ze swoją młodą kochanką.
Jak odkryła zdradę męża? Dwa miesiące temu otrzymała anonimowy e-mail ze zdjęciami Juliana i Sienny wchodzących do hotelu i jedzących późne kolacje. Na każdym zdjęciu Elowen nie mogła nie zauważyć czułości w oczach Juliana, gdy patrzył na tę młodą kobietę – spojrzenia, które kiedyś rezerwował wyłącznie dla niej.
Do zdjęć dołączona była kopia aktu własności apartamentu wystawionego na nazwisko Sienny Lennox. E-mail sugerował również, że Sienna i jej rodzina wprowadzają się do luksusowego mieszkania następnego dnia.
Sienna Lennox nie miała pieniędzy, a jej rodzina tym bardziej. Pracowała jako kelnerka w barze KTV. Tylko Julian mógł kupić ten apartament dla swojej kochanki.
Elowen wtargnęła do mieszkania następnego dnia i nakryła Siennę oraz jej rodzinę podczas przeprowadzki. Oczywiście jej mąż również tam był. Upuścił pudełko z talerzami na podłogę, zszokowany spotkaniem z żoną twarzą w twarz.
Zdrada Juliana była dla Elowen traumą, ale nie potrafiła tak łatwo przekreślić czterech lat szczęśliwego małżeństwa. Dlatego wraz z mężem próbowali ratować związek. Julian zabrał ją nawet na wakacje, próbując ożywić ich miodowy miesiąc. Oczyścili atmosferę i obiecali sobie, że zostawią jego niewierność za sobą.
Elowen szczerze wierzyła, że uda jej się uratować małżeństwo, ale dwa tygodnie temu jej mąż nie wrócił pewnej nocy do domu. Pojawił się dopiero następnego popołudnia, oznajmiając, że Sienna jest w drugim miesiącu ciąży i że on musi wziąć za to odpowiedzialność.
Nie mogła zapomnieć tych bolesnych słów, które padły z jego ust, ani sposobu, w jaki patrzył jej w oczy, pełen żalu. Julian powiedział wtedy: „Kocham cię, Elowen. Naprawdę. Zawsze będziesz miała specjalne miejsce w moim sercu, ale teraz zdaję sobie sprawę, że Sienna jest ważniejsza. Ją też kocham, a ona nosi moje dziecko. To jedyna rzecz, której nie możesz mi dać. Wiesz, że zawsze chciałem mieć dziecko. Przepraszam, Elowen. Zdecydowałem się złożyć pozew o rozwód. Ożenię się z Sienną. Mam nadzieję, że pewnego dnia znajdziesz kogoś, kto zaakceptuje cię taką, jaka jesteś”.
To rzeczywiście był policzek, bo to była prawda. U Elowen zdiagnozowano wrodzoną niedrożność jajowodów, co uniemożliwiało jej zajście w ciążę. Rok temu przeszła operację i od tego czasu wraz z Julianem starali się o poczęcie.
Tak wyglądała jej historia. Tak właśnie Elowen stała się bohaterką tej tragicznej opowieści o miłości. Jej mąż, kochanek i przyjaciel, z którym była łącznie siedem lat, postanowił porzucić ją dla kobiety, którą poznał zaledwie pięć miesięcy temu… ponieważ Sienna była z nim w ciąży.
— Elowen, musisz wyjść — ojciec Juliana, Arthur Vance, podał jej rękę. Gdy pomógł jej wstać, powiedział: — Zachowaj godność, Elowen. Szanuję czas, w którym byłaś dobrą synową, ale nie będziemy tolerować twojego dzisiejszego zachowania. Dziecko w łonie Sienny jest niewinne…
Oczy Elowen rozszerzyły się z gniewu. Podtrzymywała swoją wersję: — Ojcze, nie…
— Oszczędź nam tego! — przerwała Eleanor. — Dlaczego nie możesz po prostu opuścić tej rodziny z godnością? Nie potrafisz zaakceptować, że Julian kocha teraz Siennę? Po prostu stąd wyjdź! Zadzwonimy do ciebie, gdy dokumenty rozwodowe będą gotowe!
Dozorca rezydencji szybko chwycił Elowen i wyciągnął ją za drzwi. To było dla niej upokarzające. Zebrała całą odwagę, by tu przyjść, a spotkała ją tylko krzywda. Nikt nie stał po jej stronie – ani mąż, ani teściowie, ani służba, a już na pewno nie niebiosa.
Elowen czuła pieczenie na policzku po uderzeniu Juliana, a w podbrzuszu narastał potworny dyskomfort. Mimo to zmusiła się, by wyjechać swoim BMW z posiadłości Vance’ów. Jednak w miarę jak jechała dalej, ból brzucha stawał się coraz silniejszy.
— Po co ja w ogóle tam jechałam? — karciła się w myślach, podczas gdy łzy spływały jej po policzkach. — Głupia Elowen! Głupia!
Elowen poczuła, że coś spływa jej po nogach, a gdy spojrzała w dół, zobaczyła krew! Strach wkradł się do jej serca i zapłakała: — Nie. Nie. — Kładąc dłoń na brzuchu, wyszeptała: — Moje maleństwo!
To była ironia losu.
Julian chciał się z nią rozwieść, bo nie mogła dać mu dziecka, ale tego samego dnia rano odkryła, że jest w piątym tygodniu ciąży.
Elowen zjechała na pobocze. Opuściła szybę i zaczęła wołać o pomoc: — Czy ktoś mnie słyszy! Proszę, pomóżcie mi! Muszę jechać do szpitala!
Czekając na pomoc, nie przestawała płakać, a łzy zamazywały jej obraz. Całe jej nieszczęście powróciło ze zdwojoną siłą – zdrada męża, traktowanie przez teściów i fałsz kryjący się za niewinną twarzą Sienny!
— Ahhh! — krzyknęła z zacisniętymi pięściami. — Dlaczego, Julian? Dlaczego?
Drzwi jej samochodu nagle się otworzyły, a silne ramiona mężczyzny podniosły jej drobne ciało.