Słysząc wymianę zdań między Lydią a Sienną, Julian poczuł wyrzuty sumienia. Przypomniał sobie, że to wszystko jego wina. To on uganiał się za Sienną i odebrał jej dziewictwo. Doprowadził do jej ciąży, a teraz w nią wątpił z powodu ojca chrzestnego.
„Jaki jestem samolubny, że w nią wątpię”, mruknął Julian.
Wszedł do środka i przerwał im: — Matka ma rację. Wszystko poszłoby na marne, gdybyś mnie ter
















