„Harrison?” – powtórzyła Lydia. „T-tak, znam go”.
„Mamo, właśnie mówiłam Julianowi, że to mój ojciec chrzestny” – powiedziała Sienna, podbiegając do matki.
„Pan Harrison?” – Tessa miała zdezorientowaną minę.
Julian widział różne reakcje. Lydia była zszokowana. Tessa była zmieszana, ale jedno było pewne: wszystkie znały Harrisona Blackwooda.
„Mamo” – Sienna stanęła obok Lydii i wyznała: „Przeprasza
















