— Spójrzmy prawdzie w oczy. Nie byłeś dla mnie ojcem od bardzo długiego czasu — powiedział Alaric przez zaciśnięte zęby.
— Ty... — Benedict wyraźnie zaraz miał wybuchnąć, ale o dziwo powstrzymał się i zamiast tego zapytał: — A co z akcjami? Czy to były akcje pana Pie?
— Pan Pie już dawno sprzedał mi swoje akcje. Postanowiłem przepisać je na Elowen — odparł Alaric. — Nie miała o tym pojęcia.
Alaric
















