Julian obudził się z kojącym uczuciem między nogami. Spojrzał w dół i zobaczył Siennę, która zaspokajała go ustami. Uwielbiał te niewinne, sarnie oczy, które teraz przepełnione były pożądaniem do niego.
To on to sprawił. Zamienił Siennę w spragnioną bliskości młodą kobietę, bo wiedział, jak sprawić jej przyjemność.
„Och, kurczę”. Syknięcie wyrwało się z ust Juliana. Oparł się o poduszkę i rozkoszo
















