— Niespodzianka! — powiedział Alaric, odsłaniając oczy Elowen.
Oczy Elowen rozszerzyły się z niedowierzania, a usta jej zadrżały. Przed nią rozciągało się całe piętro biurowe. Przestrzeń tętniła życiem; ludzie krzątali się, ustawiając stoły i podłączając telefony. Boksy stały w równych rzędach, gabinety za zamkniętymi drzwiami były już gotowe do użytku, a świeżo pomalowane ściany zdobiło logo firm
















