Gdy Julian odjechał, Elowen w końcu ponownie wysiadła z samochodu. Kiedy wchodziła po schodach, Silas i Isla podbiegli do niej z innego wyjścia w kaplicy, oboje w panice.
— Elowen, dlaczego to tyle trwa? — zapytała Isla z troską w głosie.
— Em, szef mnie przysłał — wyjawił Silas.
— Och. — Elowen skrzywiła się i odpowiedziała: — Em. Widziałam Juliana przy bramie. Nie chciałam, żeby mnie zobaczył. —
















