— Co? — Vivienne zmarszczyła brwi. Rozejrzała się po pustych stolikach i krzesłach. — Co się dzieje?
— Gdzie są wszyscy? — zapytał Dominic, a jej przyjaciółka, Audrey, wyraziła to samo zdanie.
— Vivienne! Gdzieś ty się podziewała? — Głos Benedicta przeciął ciszę po prawej stronie sali balowej. Wzrok Vivienne spoczął na niewielkiej grupie osób; rozpoznała Alarica, Elowen, Cyrusa, Silasa, dwóch czło
















