– El, czy ten szpital jest bezpieczny? – zapytała Genevieve, podczas gdy Elowen szkicowała kolejny projekt biżuterii.
Elowen uniosła brew i zapytała: – Oczywiście, mamo. Dlaczego pytasz?
Genevieve skrzywiła się i wydukała: – Ja... ja... – Oparła się o szpitalne łóżko i kontynuowała: – Nie chcę kolejnego zawału.
Matka Elowen mówiła już wyraźniej, ale jej głos wciąż był słaby. Słysząc niepokój matki
















