Zanim Elowen zdążyła dopytać o szczegóły, zadzwonił jej telefon. Zobaczyła, że to Melanie, i wiedziała, że to ważna sprawa. Odebrała, a Melanie powiedziała: „Panno Everleigh, mamy problem. Pańscy klienci domagają się swoich zestawów biżuterii, ale jeśli oddamy im te, które mamy na stanie, nie wystarczy nam sztuk na wystawę podczas wielkiego otwarcia”.
„Zaraz tam będę, Melanie. Dziękuję za telefon”
















