— Ty... — Julian zmarszczył brwi. Zapytał: — Chyba nie mówisz o Siennie?
— Owszem, mówię — potwierdził Alaric bez chwili wahania, przenosząc wzrok z powrotem na Juliana.
— Dobra, Alaric. Rozumiem. Jesteś na mnie wściekły, ale nie musisz w to mieszać Sienny — powiedział Julian przez zaciśnięte zęby. — Sienna jest niewinna! To, co stało się między mną a Elowen, to moja wina!
— Niewinna, powiadasz? —
















