Oczy Elowen rozszerzyły się z niedowierzaniem, a jej umysł próbował przetworzyć tę nieoczekiwaną propozycję. Mrugała raz za razem, powtarzając to pewnie z trzy razy.
— Wczoraj przegapiłem coś ważnego, więc potrzebuję żony. Skoro jesteś mi winna przysługę, miałem nadzieję, że wyjdziesz za mnie — powiedział Alaric. Proponując małżeństwo, zachowywał spokój, jakby nie miało ono większego znaczenia.
—
















