Thorne
Waza leci w moją stronę, gdy tylko wchodzę do apartamentu. Robię szybki unik, a naczynie uderza w drewniane drzwi; ceramika pęka przy uderzeniu, pozostawiając odłamki na podłodze. Będę musiał później kazać pokojówce to posprzątać. W tym tempie niedługo skończą nam się tłukące przedmioty, którymi Rowena mogłaby we mnie rzucać.
– Masz coraz lepszego cela – mówię wesoło, wiedząc, że to zirytuj














