Maevia
Otwieram oczy i wpatruję się w pełnię księżyca. Moje zmysły są oszołomione. Słyszę i widzę rzeczy z oddali. Czuję każdy zapach, od duszących perfum mojej mamy po ziemię oblepiającą moje łapy.
Spoglądam w dół na swoje nowe ciało. Moje łapy są wielkie i pokryte białym futrem. Odwracam głowę, by przyjrzeć się reszcie sylwetki. Jestem olśniewająco biała i mam puszysty ogon.
– Jesteś piękna, Mae














