Maevia
Schodzę po schodach, starając się nie potknąć o rąbek mojej zielonej sukni. Jest bez rękawów, z kwiatami wyhaftowanymi na gorsecie. Czuję się całkiem ładna i jestem trochę rozczarowana, że mój mąż nie będzie mógł mnie zobaczyć. Wyjątkowo zadbałam o swój wygląd – podkręciłam włosy i upięłam je na bok srebrnymi spinkami.
Służba uwija się, wprowadzając ostatnie poprawki zgodnie z rozkazami moj














