Maevia
Kilka dni po powrocie do domu, tuż po tym, jak skończyłam śniadanie, jedna z pokojówek poinformowała mnie, że mam telefon w gabinecie Dantego. Zaniepokojona pobiegłam odebrać. To nie była wyznaczona pora na telefon od Rafe’a, a mama zazwyczaj nie dzwoni tak wcześnie rano.
– Halo? – mówię do słuchawki.
– Ożenię się z nią! – ogłasza mój brat.
Kamień spada mi z serca, a usta same układają się














