Dante
Wracam do mojego pokoju, zbierając buty, które zostawiłem w korytarzu. Trzymam koszulę w rękach i myślę o tym, jakim, kurwa, okropnym człowiekiem jestem. Po prostu nie da się w żaden sposób wyjaśnić ani usprawiedliwić tego, co się właśnie stało – a już na pewno nie komuś, kto nie jest wampirem. I w pełni zasługuję na to, jeśli Maevia już nigdy, przenigdy nie będzie chciała ze mną rozmawiać.














