Celia
Nigdy nie widuję Roweny poza zamkiem, a bardzo chcę pójść na piknik, więc pewnego dnia namawiam ją na wspólny lunch. Na początku się waha, bo nie lubi zostawiać książek samych, ale mówię jej, że książkom nic się nie stanie przez godzinę. Przecież nie wstaną i nie uciekną.
Maevia nie czuje się dobrze tego dnia i odpoczywa w swoim pokoju. Mówi mi, żebym nie siedziała tam zamknięta razem z nią,














