Alternatywna historia
Lucchese
Siedzimy przy stole w jadalni, czekając w milczeniu, aż Zel zabierze głos. Benito raz po raz fuka pod nosem. Minęły cztery miesiące od eksplozji, która kosztowała go połowę ręki – tej samej, w której zginął mój ojciec. Chrzanić go! Nie będę za nim tęsknił. Bardziej boli mnie widok cierpienia mojego przyjaciela – on jest częścią mojej rodziny. Omal nie zginął przez te
















