Varya
Nic.
Na tym przeklętym komputerze nie było kompletnie nic.
Po tygodniach prób dostania się do tego gabinetu — w co zaangażowałam nawet Gawriła — nie zdobyłam ani jednego śladu dotyczącego jego miejsca pobytu.
Jeśli Zel coś wie, jeśli jest świadomy tego, co się stało, nie zostawił o tym żadnej wzmianki w swoich plikach.
Przytulam Bruno mocno do piersi i wydaję z siebie głębokie westchnienie.
















