Arturo
Po długim oczekiwaniu, dokładnie w momencie, gdy mam zamiar iść szukać Ness, drzwi apartamentu otwierają się z hukiem i wpada Zel, napięty i wściekły.
— Co się dzieje? — pytam, podnosząc się z kanapy, na której leniuchowałem od ponad godziny.
— Twoja cholerna żona, oto co się dzieje! Wypuściła Solano!
— Co ty właśnie powiedziałeś? To musi być jakaś pomyłka.
— Właśnie widziałem ją na kamerac
















