Lucchese
Nawet po dotarciu do apartamentu nie potrafię zmusić się do puszczenia dłoni Varyi.
Kiedy zobaczyłem ją tam stojącą, tuż przed Lazzaro w samym środku jego ataku, bałem się najgorszego. Ledwo udało mi się go sprowadzić do domu. Prawie zabił Ringo. Właściwie to nawet nie mam pewności, czy ten skurwysyn przeżył. Zostawiliśmy go w tym brudnym mieszkaniu, nieprzytomnego, z twarzą zamienioną w
















