Varya
Katerina wciąż próbuje przetrawić wszystko, co jej powiedziałam, gdy drzwi otwierają się z takim impetem, że uderzają o ścianę.
Lucchese stoi w progu, jego blond włosy są w nieładzie, koszulka polo wygnieciona i rozdarta przy kołnierzyku. Ale najgorsza jest jego twarz — nie ma okularów, a strużka krwi spływa z jego lewej brwi, po policzku, aż do podbródka.
Jest wściekły.
Widzę to w jego napi
















