Vera podświadomie przytaknęła. – W porządku, Vaughnie.
– Wyślij mi swoją lokalizację. Przyjadę po ciebie.
Gdy zszedł na dół, jego babcia już czekała na schodach. Spojrzała za nim życzliwie i zapytała: – Gdzie jest Maeve?
Wyraz twarzy Vaughna nie uległ zmianie. – Czyżbyś nie była w pełni świadoma tego, co zrobiłaś?
Pani Thorne była nieco zdenerwowana, pytając: – Czy ona jest na mnie zła?
– Nie jest
















