Jednak Vaughn chwycił Gideona za kołnierz, zanim ten zdołał się oddalić. Po chwili… Huk!
Gideon został z wielką siłą rzucony o ziemię.
„Kaszel…!” Miażdżący ból sprawił, że Gideon głośno zakaszlał. Zanim zdążył podnieść głowę i błagać o litość, Vaughn roztrzaskał mu telefon o głowę.
Ekran pękł, a odłamki niemal wbiły się w oczy Gideona. Krew z rany zamazała mu obraz.
„Jak śmiałeś…” – warknął Vaughn
















