Tym razem Gideon zerwał szmatę z głowy Maeve. Mogła wreszcie swobodnie mówić.
Nagła ekspozycja na światło sprawiła, że podświadomie zamknęła oczy. Jednak Gideon przysunął się jeszcze bliżej. Stojąc tuż przy niej, powiedział złowieszczo: „Tylko upewnij się, że będziesz głośno krzyczeć”.
Maeve poczuła gęsią skórkę na całym ciele. Spojrzała w górę. „C-co ty robisz?” Jej głos drżał.
„Nagrywamy”. Gideo
















