Vaughn kontynuował formalnym tonem. „Maeve, na takie oskarżenia potrzebujesz dowodów”.
„Nie zamierzam zawracać sobie głowy szukaniem dowodów. Jestem pewna, że masz swoje sposoby, by to zbadać” – odpowiedziała chłodno Maeve.
„Maeve...”
„Robi się późno. Panie Thorne, powinien pan pośpieszyć się do niej. Może się zmartwić i znowu do pana zadzwonić”.
„A co z tobą?”
„Nie potrzebujesz kogoś, kto by przy
















