Agnes uśmiechnęła się szeroko. „Tak błyszczy, że prawie mnie oślepił!” Pogłaskała kamień z przejęciem. „Naprawdę mogę go wziąć?”
„Ależ oczywiście!” Vera machnęła ręką z pańskim gestem. „Wszystko, co dziś mam, zawdzięczam tobie, mamo!”
Agnes była jeszcze bardziej zachwycona słowami Very. Starannie schowała diament i obiecała Verze: „Nie martw się. Nie pozwolę Maeve wyjść stąd dzisiaj żywej!”
Musiał
















