Maeve kichnęła kilka razy z rzędu. Czuła niewytłumaczalny niepokój, więc poszła nawet do łazienki sprawdzić, czy na jej bieliźnie nie pojawiło się plamienie.
Wyszła z toalety dopiero po upewnieniu się, że wszystko jest w porządku. „Długo czekałeś”.
Rowan podał jej chusteczki. „Wcale nie. Ja też już prawie skończyłem jeść”.
W ich kontaktach zawsze był tak delikatny i troskliwy. Nigdy nie sprawił, b
















