Słowa Rykera wprawiły mnie w osłupienie. Nigdy wcześniej nie spotkałam kogoś, kto nie oczekiwałby, że będę mu nadskakiwać, zwłaszcza po tym, jak całą uwagę skupił na mnie.
– Wszystko w porządku? – zapytał, gdy wpatrywałam się w niego przez dobrych kilka minut.
– Tak. Dziękuję – odparłam. Uśmiechnął się do mnie i ponownie mnie pocałował.
– Nie musisz mi dziękować za takie rzeczy – powiedział i popc
















