Był piątkowy wieczór, a ja przebrałam się w moje przytulne flanelowe spodnie w różową kratę i krótki top. Wraz z puszystymi skarpetkami stanowiło to mój strój na wieczór z „The Great British Bake Off”. Przygotowałam wielką miskę popcornu i wysoką szklankę coli. Gdy tylko kliknęłam „odtwórz”, zadzwonił telefon – to był Kaelen. Uśmiechnęłam się i zatrzymałam program.
– Cześć, przyjacielu – powiedzia
















