Obudziłam się w łóżku, którego nie poznawałam, i mózg potrzebował chwili, by przypomnieć sobie wydarzenia z poprzedniego dnia. Kiedy już to nastąpiło, zaczęłam wszystko przetrawiać. Byłam w mieszkaniu Rykera — i to jakim mieszkaniu! Moje lokum zmieściłoby się pewnie w samej jego kuchni i salonie. Aż mnie świerzbiło, żeby wypróbować tę kuchnię; wyglądała na ultranowoczesną i zupełnie nieużywaną. Po
















