Biegłam zaułkiem, mimo że wszystko we mnie protestowało. Nie chciałam zostawiać Rykera i wbrew temu, co mi powiedział, wiedziałam, że nie biegnie tuż za mną. Gdy wybiegłam na główną ulicę, usłyszałam strzały. Przez ułamek sekundy pomyślałam o powrocie, ale Ryker mi zabronił. Ryzykował życie, by zapewnić mi bezpieczeństwo. Gdybym wróciła w sam środek tej sytuacji, tylko pogorszyłabym sprawę. Kazał
















