Wchodząc do biura prokuratora, denerwowałam się. Alden szedł obok mnie. Spotkaliśmy się w biurze Rykera i pojechaliśmy na spotkanie razem. Zapisaliśmy się w recepcji i poproszono nas o poczekanie.
– Będzie dobrze – powiedział Alden, gdy usiedliśmy na niewygodnej kanapie. Wzięłam głęboki oddech i skinęłam głową. Czekaliśmy prawie pół godziny, zanim podeszli do nas mężczyzna i kobieta.
– Panna Vance
















