Słyszałam, jak Ryker szykuje się na górze, gdy ja robiłam śniadanie. Miałam nawyk wczesnego wstawania i czułam się użyteczna, mogąc przynajmniej zadbać o to, by zjadł coś porządnego. Nigdy nie zrozumiem, jak dorosły mężczyzna, który musi być w tak dobrej formie do swojej pracy, może wyżyć na jedzeniu z fast foodów. Usłyszałam, jak zbiega po schodach.
– Dzień dobry – powiedział Ryker i cmoknął mnie
















