Siedziałam przy biurku, pracując przez resztę dnia.
Kiedy nadszedł czas powrotu do domu, spojrzałam na niego. "Mam się przygotować, żebyśmy mogli pojechać razem?"
"Nie, muszę się gdzieś najpierw zatrzymać" - powiedział, machając na mnie.
Podeszłam do niego, a on poklepał swoje uda, dając mi znak, żebym na nich usiadła.
"Mnie też jest smutno" - powiedział, głaszcząc mnie po włosach. "Ale wrócę dziś














