– Co zamierzasz zrobić? – zapytałam go.
– Co innego? Idziemy na to przyjęcie.
– Mam bardzo złe przeczucia co do tych ludzi.
– I tu się mylisz. Jedno musisz o mnie wiedzieć: nie pozwolę, by moi wrogowie błyszczeli nade mną. Idziemy na to przyjęcie, skoro tego od nas chcą, i przyćmimy tam każdą osobę. Obiecuję ci, wszystko będzie dobrze.
– Dobrze.
Jakby wyczytał smutek w moim głosie, uniósł mój podb
















